Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierniczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2014

Muffiny piernikowe

Do Świąt jeszcze troszkę czasu, ale to dobry moment, by próbować nowych przepisów. U mnie te muffinki były jako jedne z pierwszych w kolejności do wypróbowania.

W domu zapachniało świąteczną atmosferą, do szczęścia brakuje tylko śniegu i choinki ;)
Muffinki są bardzo aromatyczne, korzenne z nutą powideł śliwkowych. Doskonale mogą zastąpić tradycyjny piernik.


Składniki na ok 16 muffinek:
  •  2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki miodu
  • 1/2 szklanki drobno pokrojonych suszonych śliwek
  • 2 łyżki powideł śliwkowych (można pominąć)


Mąkę, kakao, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i sodę dokładnie wymieszać w jednej misce.
W drugiej zmiksować jajka z cukrem, po czym dodać mleko, powidła, olej i miód. Dokładnie wymieszać.
Do mokrych składników wsypać suche, lekko wymieszać, dodać pokrojone śliwki. Nie mieszać zbyt długo aby ciasto po upieczeniu nie było twarde.
Formę do muffinek / papilotki wyłożyć ciastem do 2/3 wysokości. Piec w temperaturze 190*C przez ok 20 minut, lub do suchego patyczka.
Udekorować według uznania. U mnie czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej z ogólnie dostępnymi w sklepach posypkami.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Pierniczki


Ładne, prawda?
A jakie smaczne ;)
Kiedy pierwszy raz piekłam pierniczki nie miałam o nich zielonego pojęcia. Wyobraźcie sobie, że upiekłam je na chwilę przed świętami, udekorowałam i powiesiłam na choinkę. Były masakrycznie twarde - wtedy nie wiedziałam jeszcze, że te ciasta potrzebują czasu by "dojrzeć" - czyli krótko mówiąc zmięknąć. Tym razem byłam sprytniejsza, i te upiekłam już pod koniec listopada. Teraz leżakują sobie i czekają na dekorację.


Składniki:

  • 550g mąki pszennej + do podsypywania
  • 300g miodu (najlepiej naturalnego) u mnie leśny z Mazur
  • 100g cukru pudru
  • 60g przyprawy do piernika (użyłam firmy Kotanyi) - ok 2 opakowania
  • 120g masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej

Jeśli miód nam się skrystalizował, można go podgrzać w garnuszku do momentu uzyskania konsystencji płynnej, warto dodać do niego masło - wtedy łatwiej ciasto się wałkuje. Mój miód był płynny więc podgrzałam tylko masło.

Miód, masło i pozostałe składniki wyrobić na jednolite ciasto - ważne by wszystkie składniki dobrze połączyły się ze sobą. Ciasto wałkować podsypując mąką na grubość ok 3-5mm w zależności jakie mamy foremki i jaką grubość preferujemy. Wykrawać pierniczki foremkami. Jeśli chcemy mieć w pierniczkach otworki do przewlekania sznureczka (np. jako dekoracja na choinkę) przed pieczeniem należy zrobić otwór np. za pomocą słomki.
Piec ok 7 minut w temperaturze 180*C

  

Po upieczeniu pierniczki będą dość twarde, dlatego warto je zamknąć szczelnie by przez te 3-4 tygodnie zmiękły i były gotowe do jedzenia. 


Dekorację zostawiłam sobie "na deser", choć nie wiem czy mi się to uda - ich zapach jest tak obłędny, że dziwnym trafem pierniczki sukcesywnie znikają z puszek ;)

Smacznego!

Inspiracje: http://www.mojewypieki.com/przepis/pierniczki-przepis-ii
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...